- Słowa Przemysława Czarnka nie są tylko antyukraińskie. Są po prostu prorosyjskie i proputinowskie. PiS, zamiast stać po stronie polskiej racji stanu i bezpieczeństwa Polski, flirtuje z propagandą rosyjską – powiedziała w „Gościu poranka” w TVP Info ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Czarnek powiedział, że „trzeba zmusić Unię Europejską, również naszą pozycją w Unii Europejskiej, do tego, żeby zaprzestać na ten moment finansowania w jakikolwiek sposób zbrojeń na Ukrainie i odbudowy Ukrainy, dopóki Ukraina nie wejdzie na ścieżkę wartości proludzkich”.
- Jeżeli po takich wypowiedziach, których naprawdę nie powstydziłby się niejeden nominat Putina, Przemysław Czarnek jest częstowany przez Jarosława Kaczyńskiego owocami, to pokazuje, gdzie stoi Prawo i Sprawiedliwość – oceniła.

















